Uniewinnieni dzięki DNA

Leon Brown i Henry Lee McCollum to bracia, którzy w latach 80tych ubiegłego wieku przeprowadzili się do Północnej Karoliny z New Jersey. Niedługo potem, w miasteczku w którym zamieszkali, doszło do brutalnego morderstwa. Zgwałcona i zamordowana została 11-letnia dziewczynka, Sabrina Blue. Policja miasta Red Springs szybko zidentyfikowała braci jako morderców. 19 i 15-letni sprawcy zostali także szybko skazani – odpowiednio na wyrok śmierci i dożywotnie więzienie. Sprawiedliwość została dokonana – powiedział skazujący ich sędzia. Ale czy na pewno?

W tym roku obaj zostali uniewinnieni. Kiedy sędzia Douglas B. Sasser ogłaszał postanowienie o uniewinnieniu i zwolnieniu ich z więzienia publiczność na sali rozpraw wstała i zaczęła bić brawo. Uniewinnieni mężczyźni (w więzieniu od 1984 roku!) należą do grupy ponad trzystu osadzonych w więzieniach w USA, którzy zostali z nich wypuszczeni dzięki badaniom DNA. Tu warto dodać, że 20 więźniów czekało już na wykonanie kary śmierci. Organizacja Innocence Project (Projekt Niewinność) od 1992 roku działa na rzecz takich właśnie osób. Tłumaczy mechanizmy, jakie prowadzą do niesłusznych skazań, promuje wykorzystanie nowoczesnych metod kryminalistyki do ograniczenia do zera sądowych pomyłek.



W sprawie braci Brown’a i McCollum’a doszło do szeregu nadużyć podczas wymierzania sprawiedliwości. Okazało się, że policjanci nie mieli żadnego tropu w sprawie morderstwa, a na dwóch przyjezdnych wskazał mieszkaniec, któremu nie podobali się obcy, którzy wprowadzili się do miasteczka. Policjanci przesłuchiwali braci przez kilka godzin bez obecności adwokata, groźbami wymuszali zeznania i obiecywali chłopcom, że jeśli się przyznają, to ich matka siedząca na korytarzu przestanie płakać. Ostatecznie do uniewinnienia – teraz już mężczyzn – doszło dzięki badaniom DNA niedopałka papierosa znalezionego przy narzędziu zbrodni. Te same badania wskazały prawdziwego mordercę, który przez 30 lat unikał sprawiedliwości – mieszkającego ulicę dalej Roscoe Artis’a, mającego już na koncie napaści na tle seksualnym.

Innocence Project działa również na rzecz zmiany roli dowodów w procesie karnym w USA. Wskazuje na istotne wady dowodu z zeznań naocznych świadków – co ciekawe coraz więcej ekspertów wskazuje na specyficzną cechę ludzkiego mózgu, która osłabia wartość zeznań świadków. Okazuje się, że mechanizm postrzegania, siłą rzeczy nie zawsze kompletny, jest niejako automatycznie uzupełniany przez mózg. Jeśli więc czegoś do końca nie dostrzegliśmy, a jesteśmy o to pytani, to część osób z pełnym przekonaniem poda nieprawdziwą informację -polecam historię opowiadaną przez Scotta Fraser’a, eksperta kryminalistyki.

Innocence Project działa również na rzecz zmian co do sposobu przechowywania dowodów (w celu ewentualnych badań DNA lub innych, które dopiero powstaną w przyszłości).
Czy w Polsce dochodzi do niesłusznych skazań? Jeśli tak to do ilu? Fundacja Forum Obywatelskiego Rozwoju w 2012 roku wydała raport autorstwa dr Ł. Chojniaka i Ł. Wiśniewskiego, w którym autorzy na podstawie badania wytypowanych akt postępowań kasacyjnych poszukiwali przyczyn niesłusznych skazań. Teza z raportu jest taka, że w Polsce do sytuacji niesłusznych skazań dochodzi najczęściej z powodu błędu ludzkiego, nie zaś z uwagi na źle zebrany materiał dowodowy. Raport nie zawiera przykładów aż tak drastycznych jak ten z USA, wskazuje natomiast na historię dwóch mężczyzn, którzy spędzili trzy lata w więzieniu, mimo że byli niewinni.

Organizacją w Polsce działającą w podobnym do Innocence Project obszarze jest Klinika Prawa Niewinność działająca w ramach Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, która również ma na koncie znaczące sukcesy – np. sprawę Tomasza Kułaczewskiego.

Profesor Ewa Łętowska cytowana na stronie internetowej Kliniki Prawa Niewinność powiedziała o polskich sądach: „Aby organy państwa, w tym sądy, mogły normalnie pracować muszą mieć możliwość popełnienia błędu”. W kontekście przytoczonych wyżej historii może warto ten cytat sparafrazować. Organy państwa popełniają błędy, warto jednak robić wszystko, aby było ich jak najmniej.

Jakub Michalski
Departament Strategii i Deregulacji Ministerstwa Sprawiedliwości
Trwa ładowanie komentarzy...